KRÓJ
Miałam w swoim długim życiu dużo okryć zimowych i najbardziej lubię płaszcze bo jest mi w nich ciepło zwłaszcza kolana nie przemarzają w mroźne dni. Jednak najbardziej zapadła mi w pamięć kurtka damska której nie lubiłam. Mogę przestrzec wszystkich przed kupnem takiego kroju. Wyglądała ona bardzo ładnie i kupując ją na to się złapałam. Miała ona kaptur i rękawy obszyte imitacją futerka karakułowego. W ramionach była dopasowana. Zapinana była na duże kryte guziki. Jej długość była do kolan. Od pach w dół była mocno rozkloszowana. Ta kurtka była i jest tak zimna, że nie nadaje się na mroźne dni, ani na wietrzne, bo wszystka wpada dołem pod nią, a ja czuję się jakbym na sobie jej nie miała tak mi zimno. Na wygląd bardzo fajna na funkcjonalność badziewie. Zakładam ją bardzo rzadko jadąc gdzieś samochodem z siostrą. Sama nie mam auta, przemieszczam się wszędzie autobusami MPK i pieszo. Do mojej pracy jadę jednym autobusem i idę piechotą czterdzieści minut. Mogłabym poczekać na następny autobus i przejechać dwa przystanki, ale czekając na niego zmarzłabym szczególnie w tej kurtce. Zimą autobusy mają często opóźnienia.

